25 października 2017 pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

Po ponad trzech tygodniach, a zarazem najgorszym, najbardziej rakotwórczym progresie w Legionie, Fatal Error ostatecznie rozprawiło się z Mistress Sassz'ine! Udało się to nam bez strat w ludziach (przynajmniej istotnych). Jeśli zaś chodzi o zdrowie psychiczne... Cóż, tutaj nigdy nie twierdziliśmy, że wszyscy są normalni. Oczywiście, jak było do przewidzenia, loot z pierwszego killa nie był warty ciągłej walki, jednak nie po to tu jesteśmy! (przynajmniej Ci co z nami pozostali). Nawet najgorszy "Guild Killer" tego dodatku nie zniechęcił nas do dalszego progresu, teraz skupimy się na Maiden, w czym mamy nadzieję nie przeszkodzi nam ostry daltonizm, a jeszcze przed startem Antorusa może uda się rozstawić po kątach Fallen Avatara i jego ladacznicę. KJ? Jeśli czas pozwoli.

Standardowo emocje wzięły góre i nie zrobiliśmy zwycięskiego screena, dlatego na dołączonym obrazku możecie zobaczyć jak aktualnie wygląda szatańska ryba...